14/10/2025

Top 14
Dwa najciekawsze spotkania szóstej kolejki Top 14 rozegrano na jej początek i koniec.
- Section Paloise – Aviron Bayonnais 42:24. Spotkanie pomiędzy drużynami znakomicie radzącymi sobie na początku sezonu przyniosło zmianę lidera tabeli – będąca nim przed tym weekendem Bajonna uległa ekipie z Pau i przez tego rywala została zmieniona na pierwszym miejscu. Już w pierwszej połowie gospodarze dominowali, zaczynając od prowadzenia 13:0 i trzynastopunktową przewagę mając niemal do samego końca tej części spotkania. Na domiar złego goście stracili przed przerwą aż czterech zawodników z kontuzjami. W kolejnych 20 minutach dwa przyłożenia Pau i karny powiększyły różnicę do 27 punktów, a Bajonna straciła dwóch kolejnych kontuzjowanych graczy (w sumie zeszło ich z boiska aż siedmiu, a skład drużyny na koniec meczu był mocno improwizowany). Gwiazdą spotkania był Joe Simmonds, który raz chybił słupów z podstawki, ale mimo to skończył mecz z 22 punktami na koncie (w tym przyłożeniem). Baskowie walczyli do końca, a przyłożeniem zdobytym już w doliczonym czasie gry odebrali Béarneńczykom ofensywny punkt bonusowy.
- Stade Toulousain – Union Bordeaux-Bègles 56:13. Niespełna półtora roku temu w starciu tych drużyn w finale Top 14 Tuluza rozgromiła Bordeeaux 57:3. Potem sytuacja się zmieniła i choć Bordeaux nie sięgnęło po mistrzostwo Francji, walczyło z tuluzańczykami jak równy z równym. Aż do niedzieli – bo w niedzielę demony powróciły. Jeszcze na samym początku Bordeaux próbowało coś ukąsić, ale po pudle Mathieu Jaliberta z karnego Tuluza odpowiedziała przyłożeniem. W kolejnym ataku Jalibert tym razem trafił między słupy, ale znowu gospodarze natychmiast zrewanżowali się piątką. A potem Tuluza dominowała już niepodzielnie – w sumie w pierwszej połowie zdobyła pięć przyłożeń (a była o włos od kolejnego) i prowadziła do przerwy 35:3. Po przerwie Bordeaux rzuciło się do ataków i nawet zdobyło przyłożenie, ale pary starczyło na krótko. Już dwie minuty później Tuluza wróciła do punktowania, a chwilę potem okazję Bordeaux pogrążył przerzucony aut na 5 m. Skończyło się pogromem 56:13 (drugie przyłożenie goście zdobyli na koniec meczu). Warto zwrócić uwagę, że w roli sędziego asystenta zobaczyliśmy w tym meczu 23-letniego Japończyka Katsuki Furuse.
- Poza tym:
• Lyon OU – USA Perpignan 44:19 (goście, którzy dotąd pozostają bez punktu w lidze, przed meczem rozstali się z częścią sztabu szkoleniowego; w tym meczu niespecjalnie to im pomogło, choć długo toczyli w Lyonie wyrównaną walkę, mieli okazje i do 60. minuty różnica na tablicy wyników między drużynami była minimalna; jednak trzy przyłożenia gospodarzy w ostatnich 20 minutach rozstrzygnęły sprawę);
• US Montauban – Castres Olympique 28:32 (już po półgodzinie było 0:26, a w 50. minucie jeden z graczy gospodarzy zobaczył czerwoną kartkę; tym bardziej godny uwagi jest ich zryw w ostatnich 20 minutach, gdy zaczęli odrabiać stratę, która na początku tego okresu wynosiła 19 punktów – zdobyli trzy przyłożenia i wygraną Castres uratowały tylko dwa karne Enzo Hervé);
• Racing 92 – Montpellier Hérault 32:25 (do przerwy 13:13, potem po czerwonej kartce jednego z gości Racing 92 zyskał 14 punktów przewagi, ale na pięć minut przed końcem ją stracił; ostatnie słowo należało jednak ponownie do paryżan);
• Stade Français – Stade Rochelais 26:24 (bardzo dużo emocji w Paryżu: na kwadrans przed końcem gospodarze prowadzili 20:12; wtedy akrobatyczne przyłożenie dla gości zdobył Niniaszwili; tuż przed końcem, przy sześciopunktowej przewadze Stade Français, Nolann le Garrec wyjął piłkę spod nóg paryskiej gąsienicy na linii 5 m co dało roszelczykom siedem punktów – wydawało się, że zwycięskie, zwłaszcza gdy chwilę potem, na 60 sekund przed końcem, sędzia podyktował młyn na ich rzecz; jednak młyn dramatycznie przegrali, a Louis Carbonel karnym podyktowanym przy tej okazji dał zwycięstwo gospodarzom);
• ASM Clermont – RC Toulonnais 27:10 (clermontczycy wyszli na prowadzenie w 10. minucie meczu i nie oddali go do końca).
- Na fotel lidera wspięło się Pau, ale tyle samo punktów mają też Tuluza i Stade Français, a kolejnym drużynom brakuje niewiele. Na dole tabeli wciąż Perpignan i Montauban, których dystans do reszty stawki rośnie i wciąż czekają na pierwszą wygraną.

United Rugby Championship
W trzeciej kolejce URC zwracał uwagę powrót do gry wielu gwiazd, w tym gwiazd British & Irish Lions oraz reprezentantów Południowej Afryki.
- Leinster – Sharks 31:5. Trzeci mecz sezonu Leinsteru był trzecim meczem z rywalem z Południowej Afryki – w przeciwieństwie jednak do dwóch poprzednich rozegranym na własnym stadionie i w mocnym składzie. Miał to być szlagier kolejki, ale mecz okazał się mocno jednostronny. Już po półgodzinie Leinster miał na koncie trzy przyłożenia i prowadził 21:0 (jedno z nich po znakomitym kopie Jamesa Lowe’a, inne w wykonaniu debiutującego w roli kapitana drużyny Josha van der Fliera). I choć wtedy Sharks wreszcie się odgryźli wykorzystując błąd Harry’ego Byrne’a, na tym ich zdobycze się skończyły. W drugiej połowie, która nie porwała, Leinster dorzucił kolejne dwa przyłożenia i pewnie wygrał – pierwszy raz w tym sezonie.
- Poza tym:
• Munster – Edinburgh 20:19 (pasjonujący pojedynek w Cork – zaczęło się od błyskawicznej akcji skrzydłem gospodarzy zainicjowanej szybkim wrzutem z autu, ale potem na prowadzenie wyszli Szkoci; cóż z tego, skoro zawodziła ich dyscyplina i ilekroć oglądali żółte kartki, tylekroć tracili przyłożenia – i choć Munster żadnego nie podwyższył, zwyciężył);
• Scarlets – Stormers 0:34 (bolesna porażka gospodarzy, bez ani jednego punktu; po drugiej stronie zaś powrót do ligi Sachy Feinberga-Mngomezulu, który zaczął od kopa w słupek, a potem zaliczył żółtą kartkę, ale ostatecznie zdobył 12 punktów, w tym przyłożenie; kontuzję odniósł Deon Fourie);
• Benetton Treviso – Lions 41:15 (popis Włochów, którzy już po 20 minutach mieli na koncie trzy przyłożenia i prowadzili 17:3, a w szczególności Louisa Lynagha, który zdobył aż cztery z sześciu przyłożeń zwycięzców);
• Ospreys – Zebre Parma 24:0 (pierwszy wyjazd Włochów i pierwsza porażka, na dodatek bardzo bolesna – nie zdobyli ani jednego punktu; z kolei dla gospodarzy to była pierwsza wygrana w sezonie po dwóch wyjazdowych porażkach w RPA);
• Glasgow Warriors – Dragons 49:0 (prawdziwy pogrom w Glasgow, choć Walijczycy też mieli kilka swoich szans);
• Cardiff – Connacht 14:8 (niezbyt porywający mecz, w którym bardzo długo utrzymywał się wynik 7:3 do gospodarzy; pod koniec Irlandczycy przycisnęli i gdy wydawało się, że zdobędą zwycięskie punkty, po ich błędzie Tom Bowen przechwycił piłkę i zdobył przyłożenie – swoje drugie w tym meczu i piąte w sezonie; Connacht jeszcze walczył, ale zapunktował dopiero w doliczonym czasie gry zaliczając tylko bonus defensywny);
• Ulster – Bulls 28:7 (nie tylko Leinster wygrał w Irlandii z ekipą z południa – także Ulster, który rozstrzygnął mecz trzema przyłożeniami zdobytymi po przerwie).
- W tabeli na czele niepokonane dotąd Stormers i Munster. Komplet wygranych ma też piąty Ulster, ale ta drużyna rozegrała o jeden mecz mniej.

Prem
Trzecia kolejka Prem, której głównym punktem były londyńskie derby, stała pod znakiem powrotu do gry członków drużyny British & Irish Lions.
- Harlequins – Saracens 20:14. A w derbach Londynu mała niespodzianka – Harlequins, którzy przegrali dwa poprzednie spotkania, pokonali Saracens, mających dotąd na koncie dwie wygrane. Kluczem do tego zwycięstwa była postawa zawodnika, który właśnie w tym momencie wrócił do zmagań ligowych – łącznika ataku Marcusa Smitha. To on zdobył pierwsze przyłożenie dla Quins (zainicjował akcję kopem, a następnie wykończył ją przełamując dwie szarże), a potem skutecznie wykonywał kopy z podstawki, zdobywając 15 z 20 punktów swojej drużyny. Dołożył też asystę przy przyłożeniu Tyrone’a Greena, a mógł mieć na koncie też drugie własne przyłożenie, jednak nie zostało uznane z powodu wcześniejszego błędu w młynie. Co prawda Saracens na każde przyłożenie Harlequins prędzej czy później potrafili odpowiedzieć (w pierwszej połowie Fergus Burke po ładnej zespołowej akcji, w drugiej połowie Ben Earl po świetnym przekopie Owena Farrella), ale języczkiem u wagi okazały się dwa karne Smitha – drugi z nich zaliczony już w doliczonym czasie gry, na koniec spotkania. Błysnął też w debiucie dla gospodarzy Guido Petti.
- Poza tym:
• Sale Sharks – Newcastle Red Bulls 57:5 (nie tak miało wyglądać wejście Red Bulla w świat rugby – trzecia porażka i to najboleśniejsza ze wszystkich, z dziewięcioma straconymi przyłożeniami, z których aż trzy padły już w pierwszym kwadransie; hat-tricka przyłożeń zaliczył Tom Roebuck);
• Bristol Bears – Exeter Chiefs 18:14 (goście z początku rzadko mieli piłkę w rękach, ale wyszli na prowadzenie 8:0; po półgodzinie meczu Tom Jordan zobaczył czerwoną kartkę, a Chiefs zdobyli dwa przyłożenia, jednak przyłożenie w drugiej połowie dało im jednopunktowe prowadzenie; zwycięstwo przypieczętowali karnym na koniec meczu);
• Northampton Saints – Leicester Tigers 32:26 (szalony mecz, wiele zmian na prowadzeniu, przy czym Saints punktowali głównie z przyłożeń, po których mieli kłopot z podwyższeniami, tymczasem Tigers sporo zawdzięczali skutecznym kopom; kluczowe okazały się dwa imponujące przyłożenia Anthony’ego Belleau w drugiej połowie; warto zwrócić uwagę, że w ekipie Tigers pojawił się na boisku James O’Connor, który w końcówce wpisał się na tablicę wyników karnym – dał on jego drużynie niezrealizowaną nadzieję na wygraną i ostatecznie bonus defensywny);
• Bath – Gloucester 38:17 (z 28:0 po półgodzinie kolejne 30 minut później zrobiło się 28:17, ale ostatecznie wygrana obrońców tytułu nie była zagrożona).
Komplet zwycięstw ma już tylko Bath, a bez porażki są też Northampton Saints, którzy zajmują drugie miejsce dzięki dwóm wygranym i remisowi. Saracens spadli na trzecią lokatę. Na dnie tabeli wciąż Newcastle Red Bulls.
- W Champ najwięcej uwagi zwraca chyba porażka Worcester Warriors – po zwycięstwie w debiucie przed tygodniem, tym razem ulegli na wyjeździe Hartpury University 25:28. Drugą wygraną odnieśli za to Ealing Trailfinders – aż 55:7 z Chinnor (na pierwsze przyłożenie potrzebowali zaledwie kilka sekund). Poza tym London Scottish przegrali z Nottingham 7:26, Doncaster Knights pokonali 42:15 Cambridge, Ampthill wygrało 26:21 z Cornish Pirates, Caldy zwyciężyło 27:21 Richmond, a Coventry ograło 35:30 Bedford Blues. Po dwóch kolejkach mamy pięć drużyn z dwoma zwycięstwami na koncie: Nottingham, Ealing, Ampthill, Caldy i Hartpury.

Rugby Europe Super Cup
- Ruszyły rozgrywki Rugby Europe Super Cup – w zmienionym formacie, z udziałem sześciu drużyn. W pierwszej kolejce dwa mecze ekip z Półwyspu Iberyjskiego miały zdecydowanych faworytów, natomiast z ciekawością można było patrzyć na trzecie spotkanie. I faktycznie, hiszpańscy Castilla y León Iberians pokonali Brussels Devils 66:20 a portugalscy Lusitanos zwyciężyli 42:21 Bohemia Rugby Warriors (uwaga – sędziował Łukasz Jasiński, a na linii biegał Adrian Pawlik). Ciekawie miało być w meczu Romanian Wolves z holenderską Deltą – Rumuni przegrali na swoim boisku 17:40.

NPC
- W nowozelandzkim NPC dla odmiany sezon zmierza do końca – zaczęła się faza play-off, od ćwierćfinałów. W pierwszym z nich drugie po fazie zasadniczej Otago miało kłopoty z pokonaniem siódmego Waikato – zwyciężyło, ale tylko 33:30. Waikato tuż przed końcem wyrównało, ale gospodarzom starczyło czasu na karnego, którego wyegzekwował Cam Millar. Podobnie najlepsza ekipa sezonu zasadniczego, Canterbury – w starciu z Counties Manukau, remis 15:15 pojawił się na tablicy po 50 minutach gry i do końca regulaminowego czasu się nie zmienił (choć w końcowych sekundach gospodarze próbowali szczęścia i z szalonego 70-metrowego karnego, a potem z drop goala). Losy meczu Canterbury rozstrzygnęło dopiero w dogrywce dzięki punktom Chay’a Fihakiego i ostatecznie zwyciężyło 23:15. Poza tym Bay of Plenty pokonało Tasman 27:7 (do przerwy przegrywało jednym punktem, ale w drugiej połowie trzema przyłożeniami przesądziło sprawę – w tym dwoma zainicjowanymi świetnymi zagraniami Lucasa Cashmore’a; kapitan zwycięzców Kurt Eklund w wyniku spotkania z korkami kolegi z drużyny dorobił się 60 szwów na twarzy), a Hawke’s Bay wygrało 26:12 z Taranaki (goście trzykrotnie przykładali piłkę w polu punktowym rywali, ale żadne z tych przyłożeń nie zostało uznane – zmarnowali w ten sposób sporą szansę na wygraną). Skład półfinałów: Canterbury – Hawke’s Bay i Otago – Bay of Plenty (dwa starcia Wyspy Południowej z Północną).

Baltic Top League
- W Baltic Top League historyczne rozstrzygnięcie – pierwszy raz po tytuł mistrzowski sięgnęła drużyna łotewska. Livonia, która dotąd tylko raz zakosztowała gry w finale (trzy lata temu), tym razem wyszła z niego zwycięsko wygrywając z Vairas Szawle (rekordzistą Litwy w liczbie mistrzostw) aż 61:20, w dużej mierze dzięki znakomitej drugiej połowie. A rozjemcami tego pojedynku była polska trójka sędziowska z Dominikiem Jastrzębskim na czele. Brązowe medale zawiesili na szyjach rugbyści Baltrexu Szawle, którzy wygrali w meczu o brąz 34:12 z Ąžuolas Kowno.

Serie A Elite
- Po kilku weekendach wypełnionych rozgrywkami pucharowymi ruszył we Włoszech nowy sezon ligowy Serie A Elite. Broniące mistrzowskiego tytułu Rovigo rozgromiło Lyons z Piacenzy aż 70:10, natomiast wicemistrz, Viadana, wygrał 35:22 z Mogliano. Ząbki pokazał beniaminek – piemoncka Biella, pierwszy raz występująca na tym poziomie rozgrywek, w swoim debiucie przegrała z Fiamme Oro 24:36, ale zaczęła go od przyłożenia już w 3. minucie, a po kwadransie prowadziła nawet 19:5.

Mistrzostwa Rosji PARI
- Zakończyły się rozgrywki ligi rosyjskiej – tu pierwszy raz od 17 lat w finale zabrakło drużyny z Krasnojarska. Obie ekipy z tego miasta, dominujące przez lata w rosyjskim rugby, odpadły w półfinałach. Tytuł mistrzowski wywalczyła pierwszy raz w historii Strieła Kazań po wygranej 32:30 nad Dynamem Moskwa. W meczu o brąz mieliśmy natomiast derby Krasnojarska – tu broniący tytułu mistrzowskiego Jenisiej-STM pokonał Krasnyj Jar 43:17.

Premiership Women’s Rugby Cup
- Gwoździem programu trzeciej kolejki Prem były niedzielne derby Londynu między Harlequins i Saracens, natomiast już w sobotę doszło do innego derbowego pojedynku o wysokiej stawce pomiędzy kobiecymi zespołami z tych klubów – tutaj to Saracens były gospodarzem, a stawką meczu był triumf w Premiership Women’s Rugby Cup. Zwyciężyły zawodniczki Saracens, które po to trofeum sięgnęły po raz dwunasty w historii – było 43:33.

Élite 1
- Podwójne starcie nie tylko w Anglii – także i we Francji w ten sam weekend (a właściwie – tego samego dnia i na tym stadionie) starły się zarówno męskie, jak i kobiece drużyny Tuluzy i Bordeaux. W przypadku ekip kobiecych był to mecz pierwszej kolejki nowego sezonu Élite 1, ale ponadto – identycznie jak u mężczyzn – rewanż za ostatni finał. Cień na tym wydarzeniu, transmitowanym w Canal+, położyła tylko nieobecność kilku kadrowiczek odpoczywających po Pucharze Świata. A na boisku gospodynie zrewanżowały się za porażkę z finału i zwyciężyły 29:19.

Americas Rugby Championship
- Coraz głośniej mówi się o powrocie od przyszłego roku Americas Rugby Championship – z udziałem ekip Samoa i Tonga, które bazowałyby w Stanach. Ten krok ma pozwolić drużynom z Ameryki Południowej uszczknąć jakieś kawałeczki z tortu, jakim WR obdarowuje rugby w USA. Ponoć są także ponowne przymiarki, aby doszło do rywalizacji między najlepszymi drużynami z Major League Rugby i Super Rugby Americas.

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
22 52
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 7 29
2 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 7 28
3 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 7 26
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 7 14
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 7 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 7 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.