Grzegorz Bednarczyk: Domowy mecz reprezentacji, a więc „szponowy” przewodnik - przed sądeckimi zmaganiami krótkie wprowadzenie, składy z indywidualnymi statystykami, ostatnie mecze naszych rywali, zaktualizowany opis czeskiego rugby i parę innych drobiazgów (w tym nowinki z REC).
Zapraszam do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1guMiTsoSzoa7xbPETIFh3st6b5eTgFop/view?usp=drive_link
Rzadko naszej reprezentacji trafiają się mecze towarzyskie, tym bardziej więc cieszy, że w tym roku to już druga taka okazja, a obaj przeciwnicy są szyci na miarę naszej kadry. Latem na wyspie Jersey nasi zawodnicy przegrali z nieoficjalną reprezentacją Wysp Normandzkich 27:38, a teraz, w Nowym Sączu, zmierzą się z Czechami – drużyną, która napsuła nam krwi w ostatnich rozgrywkach Rugby Europe Trophy, wygrywając z nami w Gdyni jesienią ubiegłego roku. Jednak choć Czesi po tym zwycięstwie zajęli pierwsze miejsce w klasyfikacji RET za sezon 2025/2026, to nasi zawodnicy awansowali poziom wyżej i sobotni mecz jest cennym etapem selekcji i przygotowań przed nadchodzącym niezwykle trudnym wyzwaniem – występami w Rugby Europe Championship czyli na drugim poziomie rozgrywek europejskich.
Już wiemy, że w tych rozgrywkach w lutym będziemy grać z wymagającymi rywalami – Gruzją, Rumunią i Belgią (i z dwoma z tych reprezentacji zagramy w domu – w weekend 6/7 lutego z Gruzinami i dwa tygodnie później z Belgami). Okazuje się także, że Rugby Europe ostatecznie zdecydowało się pozostawić REC w składzie 8 zespołów, więc szanse na utrzymanie rosną – ale („wyjątkowo”) zrezygnowano z dwuletniego cyklu spadków i awansów do REC, w związku z czym ostatnia ekipa stawki zagra na koniec sezonu o utrzymanie ze zwycięzcą poziomu Trophy. Fragment
W Szponach Rugby [kliknij]