19/04/2026

Hit kolejki nie zawiódł. Energa Ogniwo Sopot pokonało ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 i pozostało liderem rozgrywek. Decydujące punkty sopocianie zdobyli w ostatniej akcji meczu, w ostatniej sekundzie czasu gry!

Takie mecze przechodzą do historii. Ogniwo – lider tabeli i brązowy medalista poprzedniego sezonu, grając przed całkiem liczną własną publicznością (było też sporo kibiców gości), pokonało dotychczasowego wicelidera tabeli oraz wicemistrza Polski – sochaczewski Orkan. Jednym punktem, po ostatniej akcji meczu, po której sędzia skończył zawody.

Ogniwo – Orkan: jaki był wynik meczu?

Słowem powtórzył się scenariusz z jesiennego meczu tych dwóch drużyn. We wrześniu w Sochaczewie też wygrało Ogniwo, też jednym punktem. 28 września było 24:23. Teraz 29:28. Wtedy decydujący był kop na bramkę z karnego wykonany przez Wojciecha Piotrowicza. Teraz akcja ofensywna młyna – tzw. maul, który w tym spotkaniu był zabójczą bronią używaną przez gospodarzy wiele razy.
W sumie Ogniwo aż cztery razy kładło piłkę na polu punktowym Orkana po świetnie zorganizowanych maulach ofensywnych. Trzy razy tę akcję kończył Wiktor Wilczuk, który dołączył do sopockiej ekipy dosłownie w ostatnim dniu okienka transferowego. Wilczuk, reprezentant Polski, to wychowanek Ogniwa, który ostatni rok spędził w Irlandii.

Ogniwo – Orkan: jaki był przebieg meczu?

Ogniwo miało przewagę nie tylko w maulach, które rozgrywało po wygranych formacjach autowych. Przez większą część meczu dominowało też w młynach dyktowanych, co dawało gospodarzom rzuty karne zamieniane na kopy w aut. Kopy w aut zmieniały się w wygrane formacje autowe, a te w dynamiczne maule, którymi sopocianie potrafili zdobyć nawet 20-30 metrów. Tak było np. przy ich przedostatnim przyłożeniu, po którym zniwelowali przewagę Orkana do czterech punktów – z 17:28, na 24:28.

Ten mecz emocjami mógł obdzielić kilka innych. Ogniwo zaczęło bardzo mocno. Po trzech przyłożeniach – dwóch po maulu, jednym po akcji formacji ataku –prowadziło już 17:3 i wydawało się, że to może być naprawdę mocny dzień sopocian.

Orkan nie poddał się jednak ani na chwilę. W końcówce pierwszej połowy sochaczewianie dwa razy przedarli się na pole punktowe rywali, budując bardzo szybkie, efektowne, wielofazowe akcje. Dwa razy na polu punktowym rywali zameldował się 18-letni Marcel Marczewski. Z 17:3, zrobiło się 17:15.

Po przerwie zaczął dominować Orkan. Wicemistrzowie Polski zaadaptowali się do przewagi w młynie gospodarzy. Zaczęli wreszcie też wygrywać swoje auty (nie wszystkie, ale część), kilka razy nie pozwolili też wygrać wrzutów do autu rywalom, co odcięło ich od gry maulem.

W grze otwartej przewaga Orkana nie podlegała dyskusji. Goście grali szybciej, efektowniej, nie pozwalali gospodarzom na zwalnianie gry. Efektem były kolejne przyłożenia dla Orkana, ale też i kolejna żółta kartka dla rywali. W pierwszej połowie dostał ją Mateusz Plichta, w drugiej Marzug Maarman. Obie za wysokie szarże. Dwadzieścia minut gry w osłabieniu, w tak wyrównanym meczu, musiało przynieść efekt.

Ogniwo – Orkan: jak goście stracili przewagę?

W 65 minucie po przyłożeniu i podwyższeniu Harrisona Astleya Orkan wyszedł na 11-punktowe prowadzenie (28:17). Żadna ze stron nie odpuściła. Orkan wciąż atakował, ale popełniał błędy, które skutkowały albo stratą piłki, albo rzutem karnym dla rywali. A ci konsekwentnie kopali w aut, wiązali maula i jechali z piłką, kierowani przez Wilczuka, na pole punktowe sochaczewian.

- To była dobra reklama rugby, zwłaszcza jeśli chodzi o dramaturgię. Oczywiście błędów mogłoby być mniej – mówi były trener Budowlanych Łódź, z którymi zdobywał mistrzostwo Polski, Mirosław Żórawski. - Dziwię się, że Orkan przegrał ten mecz, bo był ciut lepszy. Zabrakło chyba w końcówce zmiany taktyki. Większego szanowania piłki. Brawo dla Ogniwa za determinację i konsekwencję. W stałych fragmentach gry zdominowali Orkan i to dało im zwycięstwo.

Ekstraliga rugby: Jaka jest sytuacja w tabeli?

Zwycięstwo Ogniwa umacnia tę ekipę na pierwszym miejscu w tabeli. Sopocianie mają teraz na koncie 29 punktów. Na drugie miejsce wskoczyła Pogoń Awenta Siedlce, która w niedzielę pokonała 52:22 w Krakowie Juvenię. Mistrzowie Polski mają dzięki temu 28 pkt. Z kolei Orkan, dzięki bonusowi defensywnemu, ma 26 „oczek”.

Walka o zwycięstwo w fazie grupowej zapewne rozstrzygnie się między tymi trzema zespołami, choć czwarta w tabeli Arka pewnie wygrała w niedzielę w Lublinie za pięć punktów (61:28), ale ma tylko 14 punktów.

Ekstraliga rugby: Kto uniknie morderczego półfinału?

Teraz gra między pierwszą trójką nie toczy się tylko o to, by wygrać fazę grupową i zapewnić sobie ewentualną organizację wielkiego finału, ale przede wszystkim o to, by uniknąć walki w półfinale w parze 2-3 drużyna. Po zakończeniu fazy grupowej zostaną rozegrane półfinały w systemie mecz i rewanż. Pierwsza ekipa zagra z czwartą, druga z trzecią. Przerwa między tymi meczami będzie wynosić tylko tydzień i będzie to najtrudniejszy moment sezonu. To będzie prawdziwa fizyczna „rzeź” dla zawdników.

Za tydzień kolejne wielkie emocje. Ogniwo jedzie do Siedlec. Orkan podejmuje PGE Edach Budowlanych, a Arka Juvenię Kraków. Będzie się działo.

Ekstraliga rugby: Jakie wyniki w Grupie Pucharowej?

W Grupie Pucharowej wciąż niepokonana jest ekipa WizjaMed Grot Budowlanych Łódź i tak pewnie będzie do końca tej fazy rozgrywek. Łodzianie są ewidentnie mocniejsi od reszty stawki, choć w sobotę w Gdańsku Lechia długo i dzielnie się stawiała. Do przerwy było tylko 25:15 dla Łodzi, a na początku nawet 8:0 dla gospodarzy. W drugiej połowie przewaga Budowlanych nie podlegała już dyskusji, a wynik mówi sam za siebie – 52:25 dla gości.

Za to w Białymstoku Budmex pokazał, że choć jest na ostatnim miejscu w tabeli, nie zamierza składać broni w walce o utrzymanie. Zwycięstwo nad AZS AWF 35:12 było w pełni zasłużone, choć póki co daje „tylko” satysfakcję. Bo prawdziwą walkę o utrzymanie dwie najsłabsze drużyny tej grupy stoczą w dwumeczu dopiero po zakończeniu tej fazy. Które to będą drużyny wciąż nie wiadomo. Lechia ma 10 punktów, AZS AWF 9, a Budmex 8. I wszystko między tymi drużynami może się jeszcze wydarzyć.

Ekstraliga - Grupa Mistrzowska - II kolejka
Energa Ogniwo Sopot v ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 (17:15).
PGE Edach Budowlani Lublin v Life Style Catering RC Arka Gdynia 28:61 (7:42)
RzKS Juvenia Kraków v Awenta Pogoń Siedlce 22:52 (5:19)
Ekstraliga - Grupa Pucharowa - III kolejka
RC Lechia Gdańsk v WizjaMed Grot Budowlani Łódź 25:52 (15:25)
Budmex Rugby Białystok v KS AZS AWF Warszawa 35:12 (11:7)

Zdjęcie z Sopotu: Natalia Kędzior

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
22 52
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 7 29
2 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 7 28
3 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 7 26
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 7 14
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 7 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 7 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.