13/04/2026

Champions Cup
W ten weekend rozegrano ćwierćfinały europejskiej Ligi Mistrzów (choć tylko połowa stawki ćwierćfinalistów mogła poszczycić się mistrzowskim tytułem z poprzedniego sezonu :)).
- Union Bordeaux-Bègles – Stade Toulousain 30:15. Najwięcej smaku miał pojedynek potęg znad Garonny, starcie obrońcy pucharu sprzed roku i mistrza Francji. W meczu ligowym przed trzema tygodniami na tym samym stadionie Bordeaux wygrało i teraz ten sukces powtórzyło, choć początkowo się na to nie zanosiło. Tuluza od początku przeważała, i kilkakrotnie była bliska punktów. Niewykorzystane okazje zemściły się i po 25 minutach w swoim pierwszym groźniejszym ataku Bordeaux zdobyło pierwszą piątkę w meczu. Moment później odpowiedział jednak Romain Ntamack. Wydawało się, że wszystko zmieni 20-minutowa czerwona kartka Doriana Aldegheriego tuż przed końcem pierwszej połowy – Bordeaux to drużyna, która wykorzysta każdą wolną przestrzeń w obronie przeciwnika. Tymczasem to Tuluza zdobyła przyłożenie, a zaraz po przerwie Thomas Ramos podniósł jej prowadzenie do stanu 15:5. Na tym jednak osiągnięcia gości się skończyły – w drugiej połowie dominowało Bordeaux, którego gra w liczebnej przewadze przedłużyła się po żółtej kartce Antoine’a Duponta, a punkty zailały już tylko jego dorobek. Zaczął świetny Mathieu Jalibert, który uratował piłkę zmierzającą na aut po swoim podkopnięciu, jego znakomity kop zapoczątkował też akcję zakończoną czwartym przyłożeniem Bordeaux. Swoje dokładał z kopów Maxime Lucu, który kopnął karnego z własnej połowy, a karnym na dwie minuty przed końcem ustalił wynik meczu, i został uznany najlepszym graczem meczu (przyćmiewając w tym spotkaniu Duponta).
Poza tym:
- Bath – Northampton Saints 43:41 (niesamowite angielskie derby; znakomicie zaczęli je Saints – na samym początku zapunktował Henry Pollock, po 20 minutach było 28:7, a po półgodzinie 35:14; potem jednak goście utknęli, a gospodarze stopniowo odrabiali stratę – po kolejnych czterech przyłożeniach wyszli na prowadzenie na kilka minut przed końcem, gdy goście zostali na boisku w czternastkę po kontrowersyjnej żółtej kartce Pollocka; mecz ogromnej walki, na bardzo dużej intensywności, a w nim aż 11 przyłożeń, z czego 9 przed przerwą);
- Glasgow Warriors – RC Toulonnais 19:22 (kolejny zacięty pojedynek, trzymający w napięciu do samego końca – a na tym końcu bolesna porażka mających bardzo dobry sezon Szkotów, niepokonanych na swoim boisku od 12 meczów i wygrana mających dla odmiany kiepski rok Tulończyków, z rzadka zwyciężających poza Stade Mayol; Warriors dwukrotnie w pierwszej połowie mieli 7-punktową przewagę, a po przerwie wrócili na czoło – ostatecznie sprawę rozstrzygnęła jednak czwarta piątka gości, w wykonaniu niesamowitego tego dnia Nacho Brexa, który zaliczył 60-metrowy rajd; w końcówce Warriors bardzo długo parkowali na połowie gości, ale obrona Tulonu przetrzymała);
- Leinster – Sale Sharks 43:13 (pierwsza połowa nie zwiastowała wysokiego zwycięstwa Irlandczyków – co prawda na początku zapunktował Dan Sheehan, zastępujący w roli kapitana nieobecnego Caelana Dorisa, ale potem wynik stanął i do przerwy było tylko 7:3; w drugiej połowie Dublińczycy zdobyli jednak pięć przyłożeń; gwiazdą meczu był Hugo Keenan, który zaliczył przyłożenie i dwie asysty, a do tego rozbroił groźną broń rywali panując nad kopami w grze George’a Forda; Sharks chyba stawiają na Premiership – w ich składzie brakowało kilku reprezentantów Anglii).
- Pary półfinałowe to będą starcia potęg: Leinster – Tulon i Bordeaux – Bath.

Challenge Cup
Ćwierćfinały także w Challenge Cup. Niestety, choć pierwszy raz w historii na tym etapie mieliśmy dwie włoskie drużyny i obie grały na swoich boiskach, żadna z nich nie przeszła dalej.
- Ulster – La Rochelle 41:24. Niezwykle utytułowane w europejskich rozgrywkach La Rochelle tym razem pożegnało się z nimi w ćwierćfinale. Okazało się, że gra w Challenge Cup nie jest priorytetem tej drużyny. Wciąż walcząca o awans do fazy play-off Top 14 oraz pokiereszowana kontuzjami ekipa z Francji wystawiła skład mocno rezerwowy – w efekcie portal planetrugby.com pisał o mężczyznach (z Ulsteru) grających z chłopcami (z La Rochelle). Ulster tuż przed przerwą prowadził 24:3 i choć wtedy goście zaczęli się wreszcie odgryzać, wypracowaną wówczas przewagę trzech przyłożeń gospodarze utrzymali także i na koniec spotkania.
Poza tym:
- Montpellier Hérault – Connacht 45:22 (po cichu liczyłem na to, że mający dobry okres Connacht postawi się gospodarzom, ale już pierwsze minuty rozwiały nadzieje na niespodziankę – dwie żółte kartki i gra w trzynastkę przez blisko 10 minut, potem kolejne osłabienie, w sumie zaowocowały czterema straconymi przyłożeniami do przerwy, w tym trzech po potężnych maulach gospodarzy);
- Zebre Parma – Dragons 32:35 (najbardziej nieoczekiwane zestawienie w ćwierćfinale europejskich pucharów, pojedynek dwóch drużyn zajmujących ostatnie miejsca w lidze URC i wielka szansa dla nich obu; wykorzystali ją Walijczycy, którzy na kwadrans przed końcem mieli 12 punktów przewagi i choć w końcówce Zebre przycisnęło, tylko zmniejszyło rozmiar porażki – dla Włochów jednak i tak ćwierćfinał europejskiego pucharu jest historycznym sukcesem);
- Benetton Treviso – Exeter Chiefs 41:44 (także druga włoska drużyna przegrała zaledwie trzema punktami; Włosi długo mieli piłkę w ręku, ale przyłożenia padały równo po obu stronach – w tej statystyce było 5:5 – a drużyny raz po raz zmieniały się na prowadzeniu; w tej sytuacji decydowały kopy, a tu kluczowa się okazała zimna krew Henry’ego Slade’a, który tuż przed końcowym gwizdkiem, w siódmej swojej próbie z podstawki po raz siódmy trafił między słupy; gospodarze grali bez kapitana, Michele’a Lamaro, którego od rugby oderwały narodziny dziecka).
- Skład półfinałów: Ulster – Exeter Chiefs i Montpellier – Dragons.

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
22 52
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 7 29
2 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 7 28
3 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 7 26
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 7 14
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 7 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 7 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.