Ponad 80 meczów w reprezentacji Polski, setki zdobytych punktów i lata gry z orłem na piersi - taki dorobek pozostawiają Wojciech Piotrowicz, Jakub Wojtkowicz i Piotr Zeszutek, którzy kończą swoje reprezentacyjne kariery. Każdy z nich zapisał własny rozdział w historii biało-czerwonego rugby.
Ich kariery w reprezentacji to nie tylko statystyki, ale przede wszystkim lata walki na boisku, ważne momenty dla drużyny narodowej i ogromne zaangażowanie w rozwój polskiego rugby. Piotrowicz i Zeszutek przez wiele sezonów stanowili także jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów reprezentacji i Ogniwa Sopot - pierwszy odpowiadał za prowadzenie gry i zdobywanie punktów, drugi za fizyczność, charakter i przywództwo w drużynie.
Wojciech Piotrowicz - punktujący, który był „skazany na rugby”
Wojciech Piotrowicz od lat kojarzony jest z jedną z najważniejszych ról na boisku - prowadzeniem gry i zdobywaniem punktów. Pierwsze rugbowe kroki stawiał w Budowlanych Lublin. I choć dziś trudno wyobrazić go sobie w innej dyscyplinie, na pierwszy trening zaprowadziła go… mama, gdy miał zaledwie sześć lat.
Rugby w jego przypadku było jednak czymś więcej niż tylko sportowym wyborem. W tę dyscyplinę grali również jego ojciec i brat, dlatego - jak sam wielokrotnie żartował - był po prostu „skazany na rugby”.
Po latach gry w Lublinie reprezentował także Pogoń Siedlce, a od 2015 roku związany jest z Ogniwem Sopot, z którym odnosił klubowe sukcesy i zdobywał medale mistrzostw Polski. W reprezentacji Polski występował głównie na pozycji łącznika ataku, choć zdarzało mu się również grać na skrzydle.
Debiut w narodowych barwach zaliczył 20 listopada 2010 roku w meczu z Niemcami. W 39. minucie pojawił się na boisku jako zmiennik Alexandre’a Beccuau. Na pierwszy występ w wyjściowym składzie musiał poczekać kilka lat - szansę tę otrzymał 24 września 2016 roku w Lublinie przeciwko Ukrainie i od razu zaznaczył swoją obecność, zdobywając 17 punktów.
Przez kolejne lata stał się jednym z najważniejszych punktujących reprezentacji. W 33 oficjalnych meczach zdobył 233 punkty - co daje mu drugie miejsce w historii kadry narodowej. Na jego dorobek składają się jedno przyłożenie, 39 podwyższeń oraz 50 celnych rzutów karnych.
Za tymi liczbami stoją konkretne mecze i momenty. Najlepszy indywidualny występ zanotował w 2021 roku przeciwko Szwajcarii, kiedy zdobył 22 punkty. Także w obecnym sezonie Rugby Europe Trophy potwierdza swoją wartość - w trzech spotkaniach zdobył 33 punkty.
Bilans jego występów w reprezentacji to 20 zwycięstw i 13 porażek. Najczęściej mierzył się z Belgią, przeciwko której zagrał pięciokrotnie.
Znany był z niezwykle precyzyjnej gry nogą. Ta skuteczność nie była przypadkiem - Piotrowicz słynął z pracowitości i często pojawiał się na boisku dużo wcześniej niż pozostali zawodnicy, by przed treningiem oddać kolejne serie kopów.
Dla reprezentacji był przez lata gwarancją spokoju, doświadczenia i punktów zdobywanych w najważniejszych momentach.
Przed nim ostatni rozdział tej historii. W meczu przeciwko Szwecji rozegra swój 34., a zarazem ostatni występ w reprezentacji Polski, zamykając 16 lat gry z orłem na piersi. Stawką tego spotkania będzie nie tylko awans do Rugby Europe Championship, ale także szansa, by zakończyć karierę jako najlepszy punktujący w historii kadry - do ustanowienia rekordu brakuje mu zaledwie 17 punktów.
Jakub Wojtkowicz - polski filar z irlandzkiej szkoły rugby
Historia Jakuba Wojtkowicza jest jedną z bardziej nietypowych w reprezentacji Polski. Urodził się 25 lipca 1998 roku w Sosnowcu, ale już jako dziecko wyjechał z rodziną do Irlandii. To właśnie tam zaczęła się jego prawdziwa przygoda z rugby.
Wojtkowicz swoje rugbowe fundamenty budował w Irlandii - kraju o jednej z najsilniejszych kultur tej dyscypliny - gdzie rozwijał się w szkolnym systemie rugby i dotarł aż do reprezentacji Irlandii U20. Grał w szkolnej drużynie Sligo Grammar School, a następnie w klubie Sligo RFC.
Do reprezentacji Polski trafił jako zawodnik grający na co dzień poza krajem. W biało-czerwonych barwach zadebiutował 4 lutego 2024 roku w Gdyni w meczu z Rumunią, od razu wychodząc w pierwszym składzie na pozycji filara - jednej z najbardziej wymagających ról w rugby.
Dla reprezentacji rozegrał 14 oficjalnych meczów międzypaństwowych i zdobył 5 punktów. Jego decyzja o zakończeniu kariery reprezentacyjnej w stosunkowo młodym wieku jest przypadkiem rzadkim, szczególnie wśród zawodników pierwszej linii młyna.
Choć jego reprezentacyjna droga była stosunkowo krótka, zapisał się w niej jako zawodnik niezwykle zaangażowany i oddany drużynie.
Piotr Zeszutek - kapitan „Polish Tank”
Piotr Zeszutek należy do najbardziej charakterystycznych zawodników reprezentacji Polski ostatnich lat. Urodzony 31 stycznia 1991 roku w Gdańsku rugbista jest wychowankiem Ogniwa Sopot i z tym klubem związany jest przez niemal całe sportowe życie.
W trakcie kariery zdobywał także doświadczenie za granicą – grał we francuskim CA Saint-Étienne oraz trenował w środowisku angielskiego klubu Harlequins. Na boisku był zawodnikiem niezwykle wszechstronnym - występował jako wiązacz, skrzydłowy młyna, a także w drugiej linii.
W reprezentacji Polski zadebiutował 13 kwietnia 2013 roku w meczu z Mołdawią w Kiszyniowie. W biało-czerwonych barwach rozegrał 42 mecze międzypaństwowe i zdobył 70 punktów.
Przez wiele lat był jednym z liderów drużyny narodowej. Funkcję kapitana reprezentacji pełnił w latach 2017-2026, prowadząc zespół w 33 meczach – co jest drugim wynikiem w historii reprezentacji.
Na boisku znany był pod przydomkiem „Polish Tank”. I trudno o bardziej trafne określenie - jego styl gry opierał się na fizyczności, determinacji i nieustępliwości w kontakcie.
Dla wielu młodszych zawodników był nie tylko kolegą z drużyny, ale też naturalnym liderem i punktem odniesienia w reprezentacyjnej szatni.
Choć kończy reprezentacyjną karierę, nie żegna się z rugby. Z powodzeniem angażuje się w szkolenie młodzieży w swoim macierzystym klubie, przekazując doświadczenie kolejnym pokoleniom zawodników i pozostając ważną częścią środowiska rugby.
Dziękujemy za lata gry z orłem na piersi
Wojciech Piotrowicz, Jakub Wojtkowicz i Piotr Zeszutek zapisali ważny rozdział w historii reprezentacji Polski w rugby.
Każdy z nich wniósł do drużyny coś innego - punkty, doświadczenie, przywództwo czy fizyczną siłę - ale wszystkich łączy jedno: lata gry z orłem na piersi i zaangażowanie w rozwój reprezentacji.
Składamy wszystkim trzem zawodnikom serdeczne podziękowania za lata gry w biało-czerwonych barwach, za charakter, poświęcenie i każdą minutę spędzoną na boisku w reprezentacyjnej koszulce.
Dziękujemy za emocje, walkę i za to, że przez lata z dumą reprezentowaliście Polskę na międzynarodowych boiskach.
Autorka: Olga Twardowska
Fakty historyczne: Jacek Wierzbicki
Zdjęcia: Wojciech Szymański