Dyrektor generalny SA Rugby, Rian Oberholzer, stwierdził, że stworzenie globalnego kalendarza rugby jest możliwe tylko wtedy, gdy wszystkie strony będą gotowe na kompromis. Dodał, że trwają dyskusje na temat synchronizacji sezonów na półkuli północnej i południowej, ale ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.
Pomysł ujednoliconego kalendarza jest aktywnie dyskutowany w obliczu rosnących obaw dotyczących obciążenia zawodników, którzy muszą godzić obowiązki klubowe i reprezentacyjne, a często brakuje im pełnego okresu odpoczynku poza sezonem. Na początku roku trener Springboksów, Rassie Erasmus, zasugerował, aby Rugby Championship przełożyć na wcześniejszy termin, tak aby zgrać go z Pucharem Sześciu Narodów..
Temat ten był szerzej omawiany na konferencji Shape of the Game, która odbyła się w zeszłym tygodniu w Londynie, zorganizowanej przez World Rugby. Główną przeszkodą pozostaje różnica w strukturze sezonów. Europejskie rozgrywki klubowe odbywają się w okresie, w którym na półkuli południowej tradycyjnie rozgrywane są mecze międzynarodowe, co sprawia, że sytuacja jest trudna dla południowoafrykańskich zawodników grających w ligach europejskich.
Oberholzer zauważył, że: Najlepszym scenariuszem dla nas jest kalendarz z oknem na rozgrywki międzynarodowe, potem oknem na ligi, a potem kolejnym oknem na rozgrywki międzynarodowe. Wyzwaniem jest zmieszczenie tego w 365 dni. Jednak w dyskusji o reformie należy również uwzględnić interesy komercyjne, w tym pozycję nadawców telewizyjnych.
Grupa robocza World Rugby kontynuuje obecnie analizę możliwości reformy kalendarza globalnego. Wyjaśnienie tej kwestii spodziewane jest do 2027 roku.
Źródło: rugby365.com