Niedziela, 01 marca 2026 roku w Rudzie Śląskiej - na stałe zapisze się w kronikach Polskiego Rugby Kobiet. To właśnie tego dnia na murawie w Burloch Areny miało miejsce wydarzenie bez precedensu – swój debiutancki mecz w odmianie Rugby Union (XV) rozegrała Reprezentacja Narodowa Rugby Kobiet. Biało-Czerwone podjęły trudne zadanie, mierząc się z utytułowaną i bardziej doświadczoną w tej wersji sportu Reprezentacją Czech. Mimo porażki Polska zaliczyła debiut na 40 miejscu World Ruby Ranking!
Mimo ambitnej postawy i ogromnego zaangażowania, to przyjezdne okazały się lepsze, zwyciężając 26:7 (12:7). Wynik, choć niekorzystny dla Polek, schodzi na dalszy plan w obliczu historycznego charakteru tego wydarzenia.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodyń. Już w 8 minucie po skutecznym wyjściu z młyna, przyłożenie (pierwszego w historii żeńskiej reprezentacji w Rugby XV!) zdobyła Dorota Krawczyk. Podwyższenie dołożyła Aleksandra Sulisz, dając Polkom prowadzenie 7:0 i nadzieję na sprawienie sensacji.
Niestety radość Biało-Czerwonych trwała krótko. Czeszki prezentując bardziej ułożoną i zdyscyplinowaną grę szybko przejęły kontrolę na boisku. Doświadczenie, które mają znacznie większe szybko zaczęło procentować. Zawodniczki z Czech systematycznie wykorzystywały proste błędy techniczne i straty w polu popełniane przez debiutantki. Jeszcze w pierwszej połowie odpowiedziały dwoma przyłożeniami, wychodząc na prowadzenie 7:12.
Druga odsłona meczu to już dominacja przyjezdnych. Czeszki dołożyły kolejne dwa przyłożenia, a skuteczność kopów Petry Vackovej (która zdobyła łącznie 11 punktów - 5 za przyłożenie i 6 za 3 podwyższenia) ustaliła wynik spotkania na 26:7.
Historyczny debiut w biało-czerwonych barwach zaliczyło aż 29 zawodniczek, które na co dzień grają głównie w odmianie olimpijskiej (Rugby 7).
01.03.2026, Burloch Arena, Ruda Ślaska
Polska v Czechy 7:26 (7:12)
Punkty Polska: Dorota Krawczyk 5 (P), Aleksandra Sulisz 2 (pd).
Punkty Czechy: Petra Vacková 11 (P, 3pd), Klára Kútníková 5 (P), Kristýna Plevová 5 (P), Anežka Skalová 5 (P).
Żółte kartki: Małgorzata Świderek (Polska); Lauren Imari Cookova, Anežka Skalová (Czechy).
Sędziowie: Filip Kuniczkowski- główny; Weronika Musialik i Viktor Babich- liniowi.
Skład Polski: Tarasiewicz Małgorzata, Sulisz Aleksandra, Łaszcz Martyna, Świderek Małgorzata, Korona Magdalena, Stawicka Kamila, Bartosik Klaudia, Krawczyk Dorota, Reżka Dominika, Kaczmarek Agata, Horba Wiktoria, Dutka Monika, Dobek Anna, Szynawa Natalia, Krawczyk Karolina, Mbolela Ilunga Astrid, Czumer Izabella, Pawlak Sylwia, Borys Julia, Karczmarczyk Mariola, Pietruszka Aleksandra, Gdaniec Maria, Polak Oliwia, Zych Żaneta, Kaczmarczyk Amelia, Sadowska Anna, Kasprzak Jadwiga, Wąchała Daria, Gliwińska Natalia.
Sztab szkoleniowy: Trenerzy- Paweł Grabski, Przemysław Filar, Dariusz Janik, Aleksander Oleszczuk, Tomasz Penkal; Fizjoterapeuta- Maciej Porębski.
Skład Czech: Malá Karolína, Sluková Eliška, Sůsová Alžběta, Nováková Kateřina, Kyselová Šárka, Urbanová Jana,Vodáková Valerie, Skalová Anežka, Jüngerová Kristýna, Plzáková Karolína, Ondráčková Zuzana, Plevová Kristýna, Nováková Kateřina, Kútníková Klára, Vacková Petra, Burianová Kateřina, Matějčková Alice, Rousová Kamila, Cookova Lauren Imari, Zettlová Kristýna, Škudrnová Natálie, Svítilová Nadja, Pokorná Pavlína.
Trener: Pert Pořízek.
Mimo wyraźnej porażki, drużyna gospodyń zasłużyła na ogromne słowa uznania. Zaangażowanie, walka do samego końca i serce pozostawione na murawie - to cechy, które definiowały postawę Polek w tym historycznym spotkaniu. Defensywnie, zwłaszcza w drugiej połowie, musiały pracować na najwyższych obrotach, by zatrzymać rozpędzone rywalki.
Trenerzy nie kryli, że mecz był przede wszystkim ogromną lekcją poglądową. Jak podkreślają szkoleniowcy transformacja zawodniczek grających na co dzień w Rugby 7 na Rugby XV nie jest procesem szybkim i łatwym. Różnice w taktyce, ustawieniu, liczbie zawodników i specyfice gry są kolosalne.
- To był niezbędny, bardzo dobry krok. Ta lekcja boli, ale jest bezcenna. Dziewczyny zobaczyły, nad czym muszą pracować. To tworzy podwaliny pod przyszłe sukcesy - mogliśmy usłyszeć po meczu od szkoleniowców.
Debiut za nami. Mimo porażki, w Rudzie Śląskiej zrodziła się nadzieja, że Rugby XV kobiet może zagościć w Polsce na stałe. Miejmy nadzieję, że ten pierwszy krok, choć trudny, zapoczątkuje nową, piękną historię polskiego rugby, a kolejne mecze przyniosą już pierwsze zwycięstwa. Biało-Czerwone udowodniły, że mają charakter. Teraz potrzebują czasu, treningu i kolejnych międzynarodowych szlifów.
Tomasz Penkal
Członek Zarządu PZR
Zdjęcia: Iwona Rozynek