Po serii jesiennych testów, w których drużyna Springboks zdominowała młyn i wielokrotnie wymuszała kary i wykluczenia na przeciwnikach, uczestnicy Pucharu Sześciu Narodów zamierzają poruszyć kwestię dostosowania zasad dotyczących powtarzających się naruszeń w tej kwestii.
Krajowe związki rugby planują przedstawić wspólną propozycję ograniczenia stosowania żółtych kartek w sytuacjach, gdy drużyna jest po prostu fizycznie słabsza od przeciwnika, a nie w przypadku celowych fauli. Propozycja ta wywodzi się z meczu Irlandii z Republiką Południowej Afryki w Dublinie, gdzie kolejno obaj irlandzcy lewi filarzy, Andrew Porter i Paddy McCarthy, zostali wyrzuceni z boiska za powtarzające się faule w młynie, w którym ich drużyna była wyraźnie słabsza przegrywając 13:24. Co więcej za błędy w młynie angielski sędzia Matthew Carley przyznał Południowej Afryce karne przyłożenie, które ustaliło wynik pierwszej połowy na 19:7.
Krytycy obecnie obowiązującego systemu uważają za nieproporcjonalne, że drużyna fizycznie dominująca otrzymuje przewagę liczebną po żółtej kartce dla słabszego rywala. Jak ujął to jeden z europejskich sędziów rugby: „W żadnym innym sporcie zawodnik nie jest wyrzucany z boiska tylko dlatego, że jest słabszy od przeciwnika”.
Inicjatywa federacji krajowych nie ma na celu osłabienia roli walki, lecz rozdzielenia działań, żółta kartka powinna być przyznawana jedynie za umyślne przewinienie, a nie za naturalną przegraną w pojedynku fizycznym.
Wszelkie zmiany zostaną rozważone na zbliżającej się konferencji World Rugby Shape of the Game , a wszelkie zmiany zasad zaczną obowiązywać dopiero po Pucharze Świata w 2027 roku.
Źródła: www.thetimes.com, www.bbc.com