Pro D2
- We francuskiej Pro D2 rozegrano jedenastą kolejkę i wykorzystano pauzę w rozgrywkach Top 14 – mecze przesunięto na weekend, a szlagierowy pojedynek Vannes z Grenoble został rozegrano w niedzielny wieczór, w „prime-time” (i przeniesiony na większy stadion w Rennes, gdzie zasiadło blisko 30 tys. widzów). Vannes wygrało 28:18 i dzięki temu pozostało liderem ligowej tabeli. Poza tym Colomiers wrócili do wygrywania i utrzymali na drugim miejscu deklasując Nevers 49:6 i inkasując punkt bonusowy, Agen przegrało 23:27 z Oyonnax (dla gospodarzy to pierwsza domowa porażka w sezonie; obie drużyny są na krawędzi czołowej szóstki ligowej tabeli), Aurillac minimalnie przegrało z Provence, które znakomicie finiszowało (z 31:17 w 63. minucie zrobiło się na koniec 31:32; dla gości to trzecia wygrana z rzędu), Biarritz przegrało z Dax 18:33 (Baskowie zaczęli od prowadzenia, ale goście mieli wracającego po kontuzji Romualda Séguy’a, który zdobył z kopów 18 punktów, w tym m.in. z prawie 60-metrowego karnego; na dodatek gospodarzy osłabiła pod koniec pomarańczowa kartka Kyliana Jamineta – jakby mało mu było żółtej chwilę wcześniej), Carcassonne przegrało 28:32 z Valence Romans (decydującą rolę odegrał Lucas Meret, który zdobył dla gości 22 punkty z kopów, jednak beniaminek postraszył rywali odrabiając po przerwie aż 18 z 22 punktów straty), Mont-de-Marsan uległo 6:16 Soyaux Angoulême (gospodarze spadli do strefy spadkowej), a Béziers wygrało 25:17 z Brive (gospodarze nieoczekiwanie przerwali fatalną serię porażek w meczu z jedną z ligowych potęg).
Champ
- W angielskiej Champ coraz lepiej radzą sobie Bedford Blues, którzy po dwóch porażkach z początku sezonu teraz mają na koncie już 5 kolejnych zwycięstw – ostatnie odnieśli nad Caldy (20:8), które dla odmiany wyśmienicie wystartowało, a teraz poniosło już trzecią przegraną z rzędu. Dobrą passę kontynuują też Cornish Pirates, którzy wygrali czwarty raz z kolei, tym razem 52:0 z Cambridge. Poza konkurencją są jednak Ealing Trailfinders, którzy zwyciężają od samego początku sezonu – tym razem 35:21 z Doncaster Knights. Poza tym Chinnor pokonało London Scottish 22:20, Richmond wygrało z Hartpury University 17:12, Coventry ograło 68:26 Ampthill, a Worcester Warriors zwyciężyli 24:22 Nottingham i zmienili swoich rywali na drugim miejscu tabeli ligowej.
Top 12 de Primera División
- Dramatyczny finał mistrzostw Urugwaju – jeszcze na kwadrans przed końcem Old Boys przegrywali z Old Christians 8:20, ale wyszarpali wygraną. Decydujące punkty zdobyli po młynie rozgrywanym na 5 m równo z wybiciem 80. minuty, gdy sędzia podyktował na ich korzyść karne przyłożenie – dzięki temu wygrali 22:20. Dla Old Boys to 16. tytuł w historii – poprzedni zdobyli przed czterema laty, a w dwóch ostatnich edycjach mistrzostw triumfowali ich finałowi rywale.
Prem
- Ogłoszono niezależny raport z badania finansów klubów angielskiej Prem. Wynika z niego, że choć są powody do ostrożnego optymizmu (sprzedaż biletów rośnie), to sytuacja póki co wciąż się pogarsza – w ostatnim sezonie kluby osiągnęły łączną stratę wynoszącą 34 mln funtów (żaden nie miał nadwyżki). Z raportu wynika, że wciąż byt klubów uzależniony jest od łaski prywatnych inwestorów pompujących w nie pieniądze (w tym najnowszego z nich, Red Bulla, w Newcastle) i jako taki nie ma perspektyw. Autorzy zwracają uwagę na model franczyzowy, który ich zdaniem mógłby przynieść pewne oszczędności (ponad 1 mln funtów na drużynę) dzięki efektowi skali przy zakupach usług, a także sugerują obniżenie limitu wynagrodzeń. Taki model oznacza jednak definitywne zamknięcie ligi i spory wyłom w sportowej tradycji Anglików. W raporcie zwrócono też uwagę na ligę kobiecą – mimo sukcesu Pucharu Świata w Anglii sama liga ma kłopot związany z dysproporcjami sportowymi między drużynami.
Grzegorz Bednarczyk
Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]