06/11/2025

Jako trener reprezentacji Polski dwukrotnie prowadziłem kadrę przeciwko Danii. Pierwszy raz miał miejsce 25 maja 1995 r. w Kopenhadze, gdzie rozgrywaliśmy mecz w ramach Igrzysk Bałtyckich. Przegraliśmy 9:16, mimo że prowadziliśmy do przerwy 9:3. Z pewnością była to przykra niespodzianka, ponieważ przeciwnik był niżej notowany. Pojechaliśmy dość eksperymentalnym składem na ten turniej.

W tamtych czasach gra w reprezentacji odbywała się na warunkach w pełni amatorskich. Nie było mowy o zwrotach utraconych zarobków, a koszulki po meczu zawodnicy zabierali ze sobą, jeśli kapitan dał hasło: „Nie oddajemy”. Dresy i marynarki też musieliśmy kupić sobie sami. W związku z tym nie wszyscy gracze mogli wziąć urlopy w pracy. W meczu tym zagrało kilku młodych zawodników, takich jak: Jacek Lis, Sławek Wójcik, Marcin Ociepa, Robert Jumas. Sędziował „duński Anglik” lub „angielski Duńczyk”, serdeczny przyjaciel trenera gospodarzy, którym bardzo zależało na zwycięstwie w tym turnieju. W grach zespołowych tłumaczenia trenerów po porażce są zawsze podobne: po pierwsze „zawinił sędzia”, po drugie „nie miałem wszystkich”, a czasami po trzecie - „wiatr zmienił się w przerwie i graliśmy dwa razy pod wiatr”. Swoich tłumaczeń akurat nie pamiętam, ale nie zmienia to faktu, że mecz przegraliśmy.

Drugi raz grałem z Danią 28 września 1996 r. w Gdańsku, w ramach rozgrywek FIRA. Wygraliśmy 16:10 (11:0) po trudnym i ciężkim spotkaniu. Po meczu spadła na mnie ostra krytyka. Bo jak to? Z Danią tylko sześcioma? Po kilku latach przyjechał w ramach wizytacji do Polskiego Związku Rugby przedstawiciel federacji światowej, niejaki Dag Douglas, który był Anglikiem. Było to nie kto inny, tylko trener Danii z tego meczu. Byłem wówczas kierownikiem wyszkolenia PZR. W rozmowie ze mną i sekretarzem Grzegorzem Borkowskim Douglas przyznał, że duński związek zagwarantował mu bardzo dobre warunki pracy przed meczem z Polską. Niczego mu nie brakowało w ramach przygotowań, bo cel był jasny - awans do wyższej grupy FIRA. Był nawet na naszym meczu w Casablance… podglądać Maroko. Duńczycy przyjechali do Gdańska po zwycięstwo. Powiedziałem wtedy do sekretarza: „Sam widzisz, a myśmy i tak wygrali”. To niskie zwycięstwo okazało się ciężko wywalczonym sukcesem z bardzo dobrze przygotowanym przeciwnikiem, który w tamtym okresie nie szczędził środków na reprezentację. Potwierdza to chociażby zatrudnienie angielskiego trenera, co w krajach rugbowego zaplecza Europy lat 90. nie było zbyt częste.

Maciej Powała-Niedźwiecki

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
22 52
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 7 29
2 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 7 28
3 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 7 26
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 7 14
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 7 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 7 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.