01/09/2025

Pro D2
- Ruszyły rozgrywki drugiej ligi francuskiej, Pro D2. W pierwszej kolejce najciekawiej zapowiadało się starcie Brive, które w poprzednim sezonie było bliskie powrotu na najwyższy szczebel rozgrywek, ze spadkowiczem z Top 14, Vannes. I było ciekawie, a skończyło się remisem 30:30. Dla Brive pierwsze dwa przyłożenia w meczu zdobył w swoim debiucie w biało-czarnych barwach John Cooney (w sumie 20 punktów w meczu), ale rywale mimo osłabienia po czerwonej kartce i straty 17 punktów po półgodzinie wyszli na prowadzenie, i Brive ratowało remis siedmiopunktową akcją w końcówce, wykorzystując szczęśliwe odbicie piłki. Obie drużyny potwierdziły swój status kandydatów do awansu. W innym ciekawym pojedynku Oyonnax (spadkowicz sprzed roku) grało z Grenoble (które w ubiegłym sezonie wygrało sezon zasadniczy, a mimo to nie zdołało awansować) i uległo 28:30. Emocji było sporo, a walka trwała do końca – szalę zwycięstwa na rzecz Grenoble przechylił karny Romaina Trouilloud z 55 m w doliczonym czasie gry.
- Poza tym Biarritz pokonało Béziers 55:36 (przegranym nie pomogły 24 punkty Portugalczyka Samuela Marquesa; po wyrównanej pierwszej połowie, drugą gospodarze wyraźnie wygrali, a po przyłożeniu w doliczonym czasie gry na dodatek zgarnęli bonus ofensywny), Soyaux Angoulême pokonało 28:25 Provence (udany rewanż gospodarzy za przegrany ćwierćfinał z poprzedniego sezonu, wygrana wbrew pozorom pewna – na trzy minut przed końcem mieli przewagę 15 punktów, a finisz Prowansalczyków przyszedł za późno aby wywalczyć coś więcej niż bonus defensywny), Aurillac pewnie wygrało z beniaminkiem z Carcassonne 41:10 (dobry start gospodarzy, którzy w poprzednim sezonie ratowali się przed spadkiem w barażu), Mont-de-Marsan przegrało 20:24 z Colomiers (zacięte spotkanie, w którym różnicę zrobiło 14 punktów z kopów Valentina Delpy’ego), Nevers pogromiło Agen 54:17 (hat-trick młynarza Efitusiego Ma’afu), a Valence Romans wygrało 36:23 z Dax (gości boli nie tylko porażka, ale także karne odjęcie 5 punktów za nieprawidłowości finansowe – ta decyzja jednak nie jest jeszcze ostateczna, a klub zamierza się odwoływać).

Australijskie Ligi Stanowe
- W Australii ligowe finały rozegrano w aż pięciu stanach, w tym tych najbardziej rugbowych. W Shute Shield w Nowej Południowej Walii swój drugi tytuł w historii zdobyli Warringah Rats, którzy pokonali broniącą mistrzostwa ekipę Eastern Suburbs 37:24, rewanżując się w ten sposób za dwie porażki z rundy zasadniczej (Easts skończyli ją na pierwszym, a Rats na drugim miejscu). Jeszcze parę minut przed końcem drużyny dzieliły zaledwie 3 punkty, ale w ostatnich chwilach meczu Rats zdobyli dwa przyłożenia, które przesądziły o ich zwycięstwie. Z kolei w Queenslandzie zakończono rozgrywki o Hospital Challenge Cup – tu zwyciężyła ekipa Bond University Bull Sharks, która wystartowała do fazy play-off z zaledwie czwartego miejsca. W finale pokonała 27:25 broniących tytułu i najlepszych w sezonie zasadniczym Brothers. Dla zwycięzców to dopiero drugi taki triumf w historii – poprzedni odnieśli w 2004, jeszcze jako Gold Coast Breakers.
- Poza tym w regionie stołecznym po John I Dent Cup po raz pierwszy w historii sięgnęła ekipa Uni-North Owls, która w finale pokonała Tuggeranong Vikings 29:19 (dla „Wikingów” to trzecia porażka w finale z rzędu, każda z innym przeciwnikiem). Pierwszy puchar postawili w gablocie także gracze Wanneroo, którzy zwyciężyli rozgrywki Premier Grade w Australii Zachodniej – zwyciężając w finale Palmyrę 55:31. W stanie Wiktoria zmagania o Dewar Shield wygrała broniąca tytułu drużyna Power House, która w decydującym meczu zwyciężyła Harlequins (tych melbourne’skich) 45:29.

NPC
- W piątej kolejce nowozelandzkiego NPC piąte zwycięstwo odniosło Canterbury – pokonało 53:14 Manawatū, ale wygraną okupiło kontuzją kapitana, Cullena Grace’a. Czwarte wygrane odniosły dwie drużyny zajmujące miejsca bezpośrednio za Canterbury – Taranaki na wyjeździe ograło 43:22 Counties Manukau (choć do przerwy przegrywało jednym punktem; 18 punktów Josha Jacomba, którego przyłożenie zaczęło świetną drugą połowę gości), a Tasman pokonało 31:27 Otago (choć też do przerwy przegrywało, a zwycięskie przyłożenie zdobyło w ostatniej akcji meczu). Poza tym North Harbour uległo 7:19 Bay of Plenty, Northland zwyciężyło drugi raz z rzędu, tym razem 27:22 Hawke’s Bay, broniące tytułu Wellington pokonało 36:17 Auckland (które wciąż pozostaje bez zwycięstwa), a na koniec rundy sensacyjnie Waikato przegrało z Southlandem 10:25, tracąc przy tym na rzecz rywali Rainfurly Shiled (na którego ponowne zdobycie Southland czekał od 14 lat).

Currie Cup
- W Currie Cup rozegrano szósta i zarazem przedostatnią kolejkę fazy ligowej. Ważny krok do awansu postawiły ekipy Griquas (piąta wygrana w sezonie, tym razem wyjazdowe 40:10 z Cheetahs, którzy mimo to pozostali w czołowej czwórce) i Bulls (którzy rozgromili 44:5 Bulls, grzebiąc przy okazji ich ostatnie nadzieje na awans). Druga z rzędu wygrana niewiele pomogła broniącym tytułu Sharks – mimo zwycięstwa 33:31 (po karnym w ostatniej akcji, wykonanym przez Siyę Masuku z 50 m) nad wiceliderem tabeli, Boland Cavaliers, pozostali bez szans na awans. Natomiast Pumas zachowali szansę na kwalifikację (są na piątym miejscu, tracąc punkt do Cheetahs) po bonusowej wygranej 39:13 nad Western Province (kapsztadczycy z kompletem porażek na ostatnim miejscu w tabeli).

Liga de Rugby
- W rumuńskiej Liga de Rugby będziemy mieć w finale powtórkę z ubiegłego roku. Jednak emocji było sporo, a oba półfinały skończyły się różnicą zaledwie jednego punktu. W pierwszym broniąca tytułu Timișoara pokonała Steauę Bukareszt 23:22 – w końcówce ekipa z Banatu grała w czternastkę, a Steaua miała karnego, którego jednak zamiast na słupy kopnęła w aut, a ten przegrała. W drugim Dinamo Bukareszt uległo drużynie Știința Baia Mare 27:28. Stołeczna drużyna prowadziła już 17:3, ale jeszcze przed przerwą goście zredukowali stratę do dwóch oczek, a po przerwie wyszli na prowadzenie zdobywając 19 kolejnych punktów. W ostatnich minutach punkty padały głównie z karnych, a drużyny kilka razy zmieniały się na prowadzeniu – w finałowej akcji Dinamo mocno zaatakowało, ale jej gracz został wyciągnięty w aut jakieś 3 m od linii bramkowej.

Supersevens
- W trzecim (i zarazem ostatnim) turnieju kwalifikacyjnym w Supersevens, czyli siódemkowych mistrzostwach Francji, wreszcie ktoś przełamał dominację Monaco. Tym razem na najwyższym stopniu podium stanęła ekipa Bordeaux z Marcosem Monetą w składzie, która w finale pokonała zwycięzców dwóch poprzednich zmagań 19:14. Trzecie miejsce zajęli broniący tytułu francuscy Barbarians po wygranej nad Perpignan. Do finału obok Monaco i Bordeaux awansowały ekipy Barbarians, Montpellier, Tulon, Pau (mimo przewagi własnego obiektu, w tym turnieju przegrało już w ćwierćfinale), Perpignan i Montauban. Nie załapał się Racing 92, na którego obiekcie będzie rozgrywany w styczniu turniej finałowy. Obok panów tym razem rywalizowało też sześć drużyn żeńskich – tu w finale Bobigny pokonało Tuluzę 17:12.

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
22 52
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 7 29
2 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 7 28
3 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 7 26
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 7 14
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 7 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 7 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.