Siedleckie rugby z roku na rok rośnie w siłę. Nie tylko, dzięki sukcesom seniorów w Ekstralidze, ale przede wszystkim dzięki organicznej pracy z młodzieżą.
Praca z młodzieżą w MKS Pogoń Siedlce i Miejskim Klubie Rugby odbywa się dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Sprawdzianem wykonanej pracy są turnieje, w których siedleckie ekipy regularnie uczestniczą.
W sobotę, 25 kwietnia w Siedlcach odbył się ogromny turniej. Nie można użyć innego słowa, gdy mówimy o zmaganiach z udziałem blisko 500 młodych rugbistów z różnych zakątków Polski - od Rumi do Rzeszowa. Rywalizacja toczyła się na kilku ośmiu boiskach, w trzech kategoriach wiekowych. Turniej prowadziło 12 sędziów w tym Francuz i dwóch Tongijczyków. Siedlczanie zaciekle walczyli o każdy metr boiska.
Gościnnie w turnieju wzięli udział mini żacy z Juvignac, zaprzyjaźnionego klubu z Francji. Młodzi rugbiści znad Sekwany po przylocie do Polski: zwiedzili Warszawę i Siedlce, odbyli trening z rówieśnikami z Pogoni i MKR oraz spotkali się w Urzędzie Miasta z prezydentem Tomaszem Hapunowiczem. Młodzi adepci z Juvignac udowodnili swoją klasę, zajmując pierwsze i trzecie miejsce w swojej kategorii wiekowej. Po wygranej Francuzi żywiołowo odśpiewali Marsyliankę.
Wyniki turnieju młodzików, w którym Pogoń zwyciężyła 7 zespołów (w finale pokonała 14:0 Orkan Sochaczew) i wykaz uczestników kategorii żaków (9 drużyn) oraz mini żaków (12 drużyn) w załączniku.
Organizatorzy zadbali o wysoki poziom sportowy, ale też o właściwą otoczkę rozrywkowo-kulinarną turnieju. Dmuchańce, sportowe automaty, duży wybór ciepłych posiłków, owoce, ciasta, pop-corn, wata cukrowa, tosty, a do popicia napoje izotoniczne wody i soki, wszystko serwowane przez liczne grono rodziców. Czas poprzedzający ceremonię dekoracji wszystkim uczestnikom upłynął błyskawicznie. Siedlce są gwarancją dobrej rugbowej organizacji. W Polsce już to wiedzą od dawna, a teraz dowiedzieli się też we Francji.
Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Kamil Sulej - SportSiedlce.pl
Zdjęcia: Kamil Sulej, Maciej Sztajnert